Tomuś, Piotruś i Adrianek – wara od Policji!

Po wydarzeniach w trakcie tegorocznego Marszu Niepodległości część mediów i niektórzy politycy rozpętali wściekłą nagonkę na Policję i jej funkcjonariuszy. Wobec zdumiewającego braku reakcji ze strony mundurowych central związkowych prezentujemy niezależny głos blogera mundurowego.

Policjanci, to nasi Niebiescy Bracia. Nie zostawiamy swoich!

————————————————————————————————————

Tegoroczny Marsz Niepodległości miał burzliwy przebieg. Uaktywniły się grupy troglodytów, zwanych pseudokibicami. Musiała interweniować Policja. Z jednej strony użyto rac, kamlotów i cegieł, a z drugiej – pałek, gazu i strzelb gładkolufowych. 35 policjantów zostało rannych, złamana ręka, pęknięty oczodół.

Obrażenia odniósł też sędziwy fotoreporter tygodnika Solidarność. Po tym w mediach rozpętała się burza. Nagle każdy komentator i byle pismak poczuł się nie dość, że ekspertem od procedur policyjnych, to jeszcze liderem krucjaty przeciw policyjnej bezkarnej agresji.

Nikt nie chce czytać długich wywodów. Proponuję więc formę syntetyczną.

Tomuś – Tomasz Gutry 

Pan Tomasz, fotoreporter Powstania Styczniowego, właśnie szkaluje Policję w mediach, bo pałętał się wśród agresywnego tłumu, cały na czarno i dostał gumowym pociskiem w łeb.

Według niego, do Policji “przyjmują teraz jakichś histeryków”.

Starcze, takimi wypowiedziami na temat funkcjonariuszy udowadniasz, że siwy włos nie zawsze porasta mądrą głowę.

Ty i tobie podobni, zalani żywicą kilka dekad temu, błyszczycie bursztynowym blaskiem najzajadlejszych miłośników PRL. Wam wszystko wolno, a gdy wasze fochy i kaprysy kolidują z prawem, to macie dwa warianty ataku. Albo “to nie jest żadna Policja, tylko Milicja, bo ja to pamiętam z epoki lodowcowej”, albo “kogo oni teraz tam przyjmują, bo ja jadłem jajka na twardo z Mieszkiem Pierwszym”.

Prawo, to nie jest film złożony z twoich upodobań, wyobrażeń i tęsknot za młodzieńczym wigorem. Prawo, to są ścisłe zapisy w aktach prawnych – i ludzie, którzy w jego obronie narażają swoje zdrowie i życie. Także dla ciebie, Tomaszu Mocny W Gębie.

Piotruś – Piotr Semka 

Ależ on jest bezkompromisowy!

– Byłem na Marszu i wszystko widziałem. Policja się bezczelnie tłumaczy i to ustami jakiegoś rzecznika prasowego, a ja żądam, żeby wystąpił co najmniej pułkownik, albo generał.

Już, Panie Redaktorze, chwilka. Właśnie budzą papieża. Za minutkę oddzwoni.

Semka, byłeś na Marszu? Na całym? Byleś jednocześnie na dworcu i pod Empikiem? I pod Stadionem?

– A bo ja pamiętam, jak za komuny były zadymy, to milicja jeśli chciała, żeby było spokojnie, to wysyłała sierżantów z baczkami, czyli 50-latków, którzy mieli łagodzić sytuację, a w tym roku jakoś nie widziałem wśród policjantów takich oficerów.

Semka, sierżant to oficer? Aha. No to faktycznie ekspert się zabrał za wyjaśnianie brutalności policyjnych siepaczy. A jak ty chcesz, geniuszu, zobaczyć 50-latka w policyjnych szeregach, skoro już nie ma ludzi w Policji. Starzy i doświadczeni masowo odchodzą, a na ich miejsce nie przychodzą nawet młodzi i głupi. Nikt nie przychodzi. Jest 7 tysięcy wakatów. Rozumiesz to, PRLowski kustoszu? A drugie 7 tysięcy jest na kwarantannie, albo choruje na covid.

No i jeszcze ci tajniacy. Z pałkami teleskopowymi. Nie, no istna komuna.

Semka, tajniacy są zawsze. I co mieli zabrać na działania? Pełnowymiarowe pałki służbowe? A może bazooki? A może hot-dogi? I co mieli zrobić, gdy sytuacja drastycznie się zaogniła? Rozłożyć śpiworki?

Gdy młodzi posłuchają jeszcze więcej bredni takich mądrusiów, co to za komuny widzieli milicjanta z bliska i teraz fisiują w mediach, to będziesz cwaniaczku sam pilnował ulic. Powołajcie sobie Dziennikarski Korpus Patrolowy i pokażcie policjantom, jak się wzorowo strzeże porządku. Powodzenia.

Adrianek – Adrian Klarenbach 

Mądry, błyskotliwy dziennikarz, ale też uległ pokusie, żeby poudawać wszystkowiedzącego.

Redaktor obejrzał dwa nagrania, oczywiście jak zwykle bez początku akcji i bez zakończenia. I na ich podstawie utwierdził się w przekonaniu, że „policja sobie nie poradziła”.

Pierwsze nagranie, to sytuacja na moście, z którego jeden bandzior odpalił racę w kierunku domu mieszkalnego. W efekcie spłonęła część pracowni, mieszczącej się w jednym z mieszkań. Imbecyl celował w mieszkanie mieszczące się wyżej, z którego wywieszono transparent tak zwanego strajku kobiet. Ale nie trafił. Bo to imbecyl.

Reaktor nabrał przekonania, że przecież mogło do tego nie dojść. Tak? Jak? Co ty chciałeś Adrian, żeby zrobiła Policja? Mieli debila zdjąć snajperskim strzałem ze śmigłowca? A może jak Rambo? Z kuszy. 14 listopada sprawca podpalenia został zatrzymany. Tak to się robi, redaktorku.

Drugie nagranie, to sytuacja na dworcu. Pododdział wpada na jeden z peronów i pałuje każdego, kto się nawinie. Adrian oburzony. Ścieżka zdrowia, jak w Radomiu 76. Czy rzeczywiście?

Facet w białej koszuli faktycznie zaliczył kilka klapsów „blondyną”. I dostał gazem po oczach. Ale zobaczcie, dokąd uciekł. W stronę grupy, która jakoś dziwnie wiedziała, żeby się bezmyślnie nie pchać pod walec.

Policjanci nie wpadli tam od tak sobie, z braku lepszych pomysłów. Zanim wkroczyli, wielokrotnie podawali wezwanie do opuszczenia rejonu interwencji. Tam już nie było przypadkowych osób. Zostali sami chętni. Redaktorowi wyobraźnia dopowiedziała sceny z filmów o łapankach.

Był jeszcze czwarty. Jasperek. Jasper Sołtysiewicz.

Słynny aktor.

Słynny, bo zagrał w reklamie chipsów i w telenoweli. A teraz ma jeszcze kilka punktów do fejmu, bo się plątał w rejonie zamieszek i dostał bęcki od Policji. Znaczy się, kolejna ofiara Gestapo.

Brutalnie go skatowali, bo – uwaga – nie mieli odwagi, żeby się zbliżyć do prawdziwych bandytów.

Pan Jasper… jak jak? Jacek? Nie, kurde, Jasper. Pan Jasper nie narzuca się ze swoją percepcją świata, ale na swoim koncie FB dyskretnie przemyca płaskoziemskie treści. Mianowicie koronawirusa nie ma.

“Słynny aktor” utrzymuje, że on akurat wracał z planu filmowego, gdy zdziczały szwadron bezmózgich siepaczy zaczął katować każdego, kto się napatoczył. Strzelali po oczach starcom, gwałcili kobiety, a niemowlęta nadziewali na dzidy i wrzucali w płomienie.

Cud, że jemu udało się przetrwać tę rzeź. A to tylko dzięki temu, że położył się na torach i udawał szynę. Rola życia…

Na koniec tego krótkiego przeglądu – dziennikarska bzdura z RMF.

Otóż „policjanci użyli broni bez zgody przełożonego”.

Policjanci użyli broni zgodnie z procedurami. Nie potrzebowali zgody, bo działali w celu odparcia bezprawnego bezpośredniego zamachu na ich życie i zdrowie. To jest abecadło zasad użycia broni. Dowódca tego pododdziału reagował trafnie i elastycznie, a wy, gamonie z RMF słuchajcie więcej kreatur pokroju Mazguły, to na pewno wszystkiego się dowiecie.

Co naprawdę stało się pod Empikiem i co naprawdę odwinął Dziadek Tomek? Zapoznajcie się z publikacją Marcina Wikły. Dziennikarz poddał analizie nagranie udostępnione przez MSWiA. Obejrzał je uważnie minuta po minucie i opisał, co z tego wynika.

Jedyny przytomny w tym medialnym pochodzie. Jedyny sprawiedliwy.

Link – analiza Marcina Wikły

PYTANIE

Powstaje pytanie: gdzie się podziały policyjne związki zawodowe? Od kilku dni na policjantów wylewane są hektolitry fekaliów. Pseudoeksperci typu Semka szaleją w mediach, obrażając funkcjonariuszy i ugruntowując negatywną opinię obywateli o ludziach munduru. Przewodniczący Duda z pianą na ustach domaga się dymisji generała Szymczyka, bo się stała zbrodnia niesłychana.

Gdzie jest Rafał Jankowski? Znowu wręcza medale dziwnym ludziom? Gdzie jest Federacja Związków Zawodowych Służb Mundurowych? Gdzie jest Kolasa, przewodniczący związkowców Straży Granicznej? Przecież policjanci, to nasi Niebiescy Bracia. Niejednokrotnie wykonujemy tę samą robotę, razem, według tych samych procedur.

Nie ma? Nikogo nie ma? No dobra, w każdym razie JA JESTEM. Wara! Wara od Policji!

[]

Poznaj zdanie policjantów z pierwszej linii:

Sierżant Bagieta

Psi punkt widzenia

A co z wybrykami Lempart?

Mundurowy przegląd memów

Kolasa? A co to za jeden?

Słupy nad Odrą – chore związki Kolasy

Źródło 1: https://www.salon24.pl/u/szmarowski/1091615,tomus-piotrus-i-adrianek-wara-od-policji,2

Źródło 2: http://blogpublika.com/2020/11/14/tomus-piotrus-i-adrianek-wara-od-policji/?

 

Zmiany w art. 15a nie dla wszystkich

Jak informował niedawno InfoSecurity24.pl, mundurowi doczekali się projektu zmian w art. 15a ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym. Nie wszyscy są jednak z niego zadowoleni, a powodem wcale nie jest propozycja rozwiązania sprawy, która znalazła się w dokumencie. Problem w tym, że przygotowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji projekt dotyczy jedynie służb podległych temu resortowi. Nie spodobało się to związkowcom ze Służby Więziennej oraz Służby Celno-Skarbowej.

Parę dni temu do rąk mundurowych związkowców trafiły, przekazane przez wiceministra Macieja Wąsika, dokumenty dotyczące proponowanych przez resort zmian w art. 15a ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym. Projekt rozwiązać ma problem różnicowania statusu funkcjonariuszy w zakresie nabywania praw emerytalnych w zależności od momentu przyjęcia do służby. Dotyczy on wszystkich służb podległych MSWiA, czyli Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej oraz Służby Ochrony Państwa, a dokładnie – jak prognozuje resort – około 8,8 tys. osób w okresie kolejnych 10 lat od wejścia w życie ustawy (którzy posiadają co najmniej 25 lat służby). Jego zapisami nie zostali objęci mundurowi ze Służby Więziennej oraz Służby Celno-Skarbowej.

Związkowcy reprezentujący mundurowych z tych dwóch formacji podjęli już działania. Zarząd Główny NSZZ Funkcjonariuszy i Pracowników Więziennictwa zwrócił się w tej sprawie do wiceministra sprawiedliwości Michała Wosia, nadzorującego w resorcie Służbę Więzienną. Podpisany pod pismem Czesław Tuła, szef związkowców, przypominał, że zgodnie z zapisami porozumienia z 2018 roku – między Ministerstwem Sprawiedliwości a związkiem – także w przypadku tej formacji sprawa zrównania statusu funkcjonariuszy miała zostać rozwiązana. Co więcej, miało to zostać załatwione do 30 września 2019 roku.

Czytaj więcej, źródło: https://www.infosecurity24.pl/zmiany-w-art-15a-nie-dla-wszystkich?

Foto: ppor. Agnieszka Tracz/Mazowiecka Służba Więzienna, Twitter

Emerytury w Straży Marszałkowskiej znacznie wyższe niż w Policji?

Emerytury funkcjonariuszy strzegących Sejmu wielokrotnie przewyższają świadczenia w policji. Zapewniła im to ustawa, uchwalona przez PiS – pisze „Rzeczpospolita”. Chodzi o zmiany zgodnie z którymi od 14 kwietnia tego roku funkcjonariusze Straży Marszałkowskiej weszli w skład systemu zaopatrzenia emerytalnego służb mundurowych. 

„Ponad 8 tys. zł netto – tyle może wynosić średnia emerytura mundurowa funkcjonariuszy Straży Marszałkowskiej, niewielkiej służby strzegącej parlamentu. Na takie emerytury mogą oni przechodzić od kwietnia, w związku z przeprowadzoną w 2018 roku reformą straży” – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Wysokość emerytur gazeta ustaliła nieoficjalnie w trzech źródłach. Oficjalne dane są bowiem tajemnicą. Dziennik przypomina, że w październiku pisał, iż średniej emerytury nie chce podać ani Kancelaria Sejmu, ani Zakład Emerytalno-Rentowy MSWiA, wypłacający świadczenia. „Oprócz <<Rzeczpospolitej>> bezskutecznie występował o takie dane senator KO Krzysztof Brejza. Odmowę udzielenia odpowiedzi parlamentarzyście ZER MSWiA uzasadnił tym, że grupa strażników emerytów jest zbyt mała, w związku z tym niereprezentatywna” – czytamy. Jak podaje dziennik, według Kancelarii Sejmu do końca sierpnia ze służby odeszło 42 funkcjonariuszy, a ich średni wiek to niespełna 57 lat. „Z naszych informacji wynika, że ich emerytury mieszczą się w przedziale od 6,5 tys. zł do 12,5 tys. Dane mogą być nieco inne, bo nasze trzy źródła podają kwoty, które nieznacznie się różnią. Jedno jest pewne: strażnicy pobierają wielokrotnie wyższe świadczenia niż policjanci, u których oficjalnie podawana średnia wynosi 3,9 tys. zł” – czytamy.

Zgodnie z art. 5 ust. 1a ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Straży Marszałkowskiej, Służby Ochrony Państwa, Państwowej Straży Pożarnej, Służby Celno-Skarbowej i Służby Więziennej oraz ich rodzin, „podstawę wymiaru emerytury funkcjonariusza Straży Marszałkowskiej (…) stanowi średnie uposażenie lub wynagrodzenie należne przez okres kolejnych 10 lat kalendarzowych wybranych przez funkcjonariusza”.

Czytaj więcej, źródło: https://www.infosecurity24.pl/emerytury-w-strazy-marszalkowskiej-znacznie-wyzsze-niz-w-policji?

Foto:

Pełnopłatne L-4 dopiero od grudnia? Ustawa covidowa w obecnym brzmieniu “efektem pomyłki”

“Ustawa covidowa w obecnym brzmieniu jest efektem pomyłki w głosowaniach i jej wejście w życie oznaczałoby wypłacenie dodatkowych wynagrodzeń praktycznie wszystkim lekarzom” – powiedział rzecznik rządu Piotr Müller. Chodzi o błąd do jakiego doszło w Sejmie w trakcie głosowania nad senackimi poprawkami. Poprawka, która – zdaniem rządzących – powinna zostać odrzucona, została przez większość parlamentarną przyjęta. Całe zamieszanie nie dotyczy wprawdzie bezpośrednio pełnopłatnych zwolnień lekarskich dla mundurowych, ale ponieważ publikacja ustawy jest opóźniona, później wejdą w życie także przepisy na które czekają funkcjonariusze. Z informacji jakie przekazało RMF FM wynika, że publikacja w Dzienniku Ustaw będzie opóźniona aż do grudnia, do czasu uchwalenia jej nowelizacji.

Rzecznik rządu Piotr Müller pytany na antenie Polskiego Radia 24, czy prawdziwe są doniesienia medialne, że publikacja w “Dzienniku Ustaw” podpisanej już przez prezydenta ustawy covidowej ma zostać opóźniona aż do grudnia, do momentu, gdy wejdzie w życie jej nowelizacja, całe zamieszanie związane z tą sprawą tłumaczył zaistniałą podczas głosowania pomyłką. “Senat wprowadził niejasne poprawki do tej ustawy, które niestety przez pomyłkę kilkunastu posłów podczas głosowań sejmowych zostały przyjęte. Oznaczałyby one, że poprzez nieścisłe przepisy należałoby rozszerzyć wynagrodzenia dodatkowe, przeznaczone dla osób na pierwszym froncie walki z Covidem, właściwie wszystkim osobom w służbie zdrowia, które potencjalnie, a nie faktycznie mogą być narażone na kontakt z koronawirusem” – mówił Müller. Oznaczałoby to, że “należałoby przekazać dodatkowe środki finansowe praktycznie dla wszystkich lekarzy w Polsce”. “A celem tych regulacji było przede wszystkim to, aby te dodatkowe, drugie wynagrodzenie otrzymały osoby, które są na pierwszej linii frontu” – podkreślił.

Czytaj więcej, źródło: https://www.infosecurity24.pl/pelnoplatne-l-4-dopiero-od-grudnia-ustawa-covidowa-w-obecnym-brzmieniu-efektem-pomylki?

Foto: KPRM

MSWiA wprowadza dodatki dla kontrterrorystów i policjantów z oddziałów prewencji

“Doceniając wymagającą służbę w warunkach pandemii i liczbę realizowanych zadań, podjąłem decyzję o przyznaniu dodatku dla policjantów oddziałów prewencji oraz kontrterrorystów” – poinformował szef MSWiA Mariusz Kamiński. Dodatki będą wynosić po 500 zł i będą wypłacane od 1 stycznia 2021 r.

Zmiany, jak informuje MSWiA, wprowadza nowelizacja rozporządzenia MSWiA w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego.

Policyjny specjals doceniony?

Wprowadzenie dodatku dla policyjnych kontrterrorystów resort zapowiedział jeszcze we wrześniu br., razem z całą listą innych deklaracji. Nie zdradził jednak wtedy szczegółów do kogo dokładnie trafią dodatkowe pieniądze oraz w jakiej wysokości. Co ważne, zgodnie z zapowiedziami MSWiA, środki przyznane zostaną również funkcjonariuszom oddziału specjalnego Straży Granicznej. I to komendant główny Straży Granicznej gen. dyw. SG Tomasz Praga, w rozmowie z InfoSecurity24.pl, zdradził że planowany dodatek wynosić będzie 500 złotych miesięcznie. W przypadku SG, przyznawany ma być on funkcjonariuszom wyspecjalizowanym do udziału w czynnościach kontrterrorystycznych lub bezpośrednio w nich uczestniczących. W Straży Granicznej są to funkcjonariusze wydziałów zabezpieczenia działań, których kwalifikacje i umiejętności pozwalają na wyeliminowanie bezpośredniego zagrożenia życia, zdrowia lub wolności osób lub mienia przy wykorzystaniu odpowiednich sił i środków oraz specjalistycznej taktyki działania.

Informacje o wysokości dodatku potwierdził dzisiaj resort spraw wewnętrznych i administracji. W przypadku policji, będzie on przysługiwał funkcjonariuszowi pełniącemu służbę na stanowisku etatowym w Centralnym Pododdziale Kontrterrorystycznym Policji “BOA” lub w samodzielnym pododdziale kontrterrorystycznym Policji. MSWiA dodaje, że dodatek może być podwyższony, gdy funkcjonariusz uczestniczy bezpośrednio w działaniach kontrterrorystycznych lub wspierających działania jednostek Policji w warunkach szczególnego zagrożenia lub wymagających użycia specjalistycznych sił i środków oraz specjalistycznej taktyki działania. W przypadku policjanta pełniącego służbę w samodzielnym pododdziale kontrterrorystycznym Policji, dodatek będzie można podwyższyć do kwoty 1000 zł. Natomiast gdy policjant pełni służbę w Centralnym Pododdziale Kontrterrorystycznym Policji “BOA” dodatek będzie można podwyższyć do 1500 zł (nie mniej niż 1000 zł).

Czytaj więcej, źródło: https://www.infosecurity24.pl/mswia-wprowadza-dodatki-dla-kontrterrorystow-i-policjantow-z-oddzialow-prewencji?

Foto: NwOSG

MSWiA pracuje nad zrównaniem praw do emerytury mundurowej

Obecnie o tym, czy cywilny staż jest doliczany do służby, decyduje data wstąpienia do formacji. Ma to zmienić projekt przygotowany przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, do którego dotarł DGP.

Policjanci od dawna zabiegali o zmiany w ustawie z 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy… (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 723: dalej: ustawa zaopatrzeniowa). Obecnie bowiem wysokość emerytury policyjnej jest ustalana na innych zasadach dla funkcjonariuszy pozostających w służbie przed 2 stycznia 1999 r. i dla tych, którzy zostali przyjęci do niej po raz pierwszy po 1 stycznia 1999 r. Taki podział wprowadziła ustawa z 23 lipca 2003 r. o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. nr 166, poz. 1609), która weszła w życie 1 października 2003 r. Wówczas z datą wsteczną zmieniono art. 15a ustawy zaopatrzeniowej określający zasadę uwzględniania okresów cywilnych w stażu mundurowym.

Czytaj więcej, źródło: https://serwisy.gazetaprawna.pl/emerytury-i-renty/artykuly/1495938,mswia-emerytury-policjanci-funkcjonariusze-sluzby-mundurowe-staz-cywilny.html?

Foto: MSWiA

Słupy nad Odrą – chore związki Kolasy

Znowu Kolasa, znowu machloje, znowu kompromitacja durniów z jego otoczenia.

Właśnie minęła druga rocznica podpisania porozumienia, kończącego Psią Grypę, czyli Protest Służb Mundurowych. Dla funkcjonariuszy porozumienie oznaczało połowiczny sukces, ale w istocie był on najbardziej spektakularnym osiągnięciem strony związkowej na przestrzeni ostatnich trzech dekad.

Link 1 – Okolicznościowy mem z opisem

Policyjni związkowcy mogą snuć miłe wspominki, za to związkowcy ze Straży Granicznej nie próżnują i w najlepsze kontynuują swe mafijne zajęcia.

Nowa fala afer przyszła niemal równo z ponownym wybuchem pandemii.

1. Ubezpieczenia, medale i zemsta

Poniżej zwięzły opis, a dla chętnych także linki do materiałów rozszerzających.

Najpierw było wyjazdowe posiedzenie Zarządu Głównego NSZZ FSG. W Zakopanem. Jak zwykle, trzydniowe, z czego „praca” zajęła 3 godziny, z czego większość przeznaczono na „szkolenie z zakresu oferty PZU”. Krótko mówiąc, PZU zasponsorowało wyjazdowy ochlaj swoim brokerom w zielonych mundurach.

Link 2 – Jak się bawi Kolasa na wyjazdach

Kolasa, rozpromieniony splendorem Lidera Ofert, wytoczył wojnę konkurentowi PZU, Towarzystwu Warta S.A. Zrobił to w swoim stylu, czyli łamaną polszczyzną, kompromitując siebie i hańbiąc Związek.

Potem wybuchła afera z medalem okolicznościowym. Kolasa, mszcząc się na przedstawicielce firmy, która chętnie współpracuje ze znienawidzonym przez niego Robertem Lisem, jednym z przewodniczących terenowych, zlecił wykonanie medalu innemu podmiotowi, ze stratą 35 tysięcy PLN na niekorzyść Związku.

Robert Lis wysłał w tej sprawie oficjalne zapytanie do Kolasy, na które ten odpowiedział tak, jak potrafi, czy znowu zrobił z siebie durnia, czego Lis nie omieszkał wypunktować w korespondencji.

Link 3 – Artykuł o aferze     Link 4 – Korespondencja Roberta Lisa

W to wszystko wciął się Żabiński, taki przydupas Kolasy. Żabiński nie uskarża się na intelekt współistniejący. Żabiński, na społecznościowym profilu zarządu Kolasy, próbował szydzić z Lisa, że skoro nie bywa na posiedzeniach zarządu, to oczyiście nie ma pojęcia o podejmowanych decyzjach. Wychodzi na to, że te decyzje są wewnętrzną sprawą kierownictwa mafii, która nie ma zamiaru informować o nich związkowego planktonu. Żabiński, to przewodniczący zarządu przy Karpackim Oddziale SG.

Nieobecni nie mają racji? Oj Żabiński, Żabiński… Bardzo szybko inny przydupas Kolasy, także tytan intelektu, Baranicz, udowodnił, że obecni także nie miewają racji. Baranicz jest przewodniczącym zarządu przy Podlaskim Oddziale SG.

W dniu 13 października 2020 roku Baranicz z oburzeniem napisał do komendanta oddziału, że jakim prawem dowódca dokonał takiego a nie innego rozdziału środków na dodatki służbowe. Dowódca odpisał mu, podając, jakim prawem i na pożegnanie dorzucił: „Ponadto, w tej konkretnej sytuacji Pan Przewodniczący zapoznał się z propozycją podziału środków w dniu 9 października 2020 roku i uwag co do proponowanego podziału nie wniósł”.

I po takiej ripoście Baranicz dumny z tego, jakim jest walecznym fajterem, całą tę korespondencję rozesłał mailem do wszystkich zarządów oddziałowych.

Link 5 – Więcej o Baraniczu i Żabińskim

Zupełnie na dobitkę, Kolasa dostał pismo od firmy, której ofertę odrzucił, sugerując, że on ma lepszego oferenta i to takiego, co robi medale nowocześnie, przy użyciu urządzeń i z zachowaniem zachwytu klientów. Przedstawicielka firmy przejrzyście wykazała, że przestawiając jej specyfikację zamówienia, umyślnie zatajono przed nią kryteria, które następnie uznano za rozstrzygające przy ostatecznym wyborze oferty.
Inteligentny człowiek po otrzymaniu takiego pisma, ze wstydu zapadłby się pod wykładzinę, ale nie Kolasa…

Link 6 – Stanowisko firmy oszukanej przez Kolasę

2. Słupy nad Odrą

Kolasa przewalił 35 tysięcy? No to poznajcie najnowsze doniesienia z Zachodu. Nadodrzański Oddział Straży Granicznej.

Zgodnie z przepisami Ustawy o SG komendanci oddziałów nie mogą pozyskiwać środków od fundacji. Mogą to natomiast robić związkowcy Straży Granicznej. Co z tym zrobić? W 2019 roku ówczesny komendant Nadodrzańskiego, szczwany Skowronek, wpadł na genialny pomysł, aby datek od fundatorów przepuścić przez związek zawodowy. Czyli najnormalniej wyprać kaskę za pośrednictwem słupów.

Link 7 – Poznaj Skowronka (artykuł)   Link 8 – Treściwy mem

Na jego polecenie zarząd oddziałowy kierowany przez Tomasza Deszcza, wystąpił o darowiznę do fundacji KGHM. Tak, tego potentata. Chodziło o 25 tysięcy PLN. Skowronek chapnął kaskę i wydał ją na baner werbunkowy, rozwijany w trakcie pikników i akademii. Faktury przekazał związkowcom, a ci rozliczyli się nimi z Fundacją.

Co miał z tego Związek? Nic. Skowronek zużył ich jak stringi. Ktoś powie, że nabór kandydatów, to przecież także troska związkowców. Tak, w sercu. Ale tym się powinna zajmować strona służbowa, która jeśli nie ma pieniędzy nawet na reklamę, to co tu gadać o realnych zachętach do podjęcia służby.

Nowy rok, nowy komendant, nowy przewodniczący i nowa kwota w grze. W 2020 roku następca Skowronka, Michalski, wydał polecenie następcy Deszcza, Stefaniakowi, aby wystąpił do Fundacji o wsparcie kwotą 55 tysięcy PLN. Modus operandi ten sam. Cała forsa trafiła do wyłącznej dyspozycji komendanta oddziału, a faktury, za pośrednictwem Związku, zwrotnie do darczyńców.

Na co poszły te środki? Na zakup sprzętu audio-wideo. Rzekomo ma być wykorzystany do, a jakże, naboru kandydatów. W praktyce trafił do sal konferencyjnych, gdzie służbowi arystokraci szpanują przed gośćmi, jaki mają wypas w jednostce. Pożytek dla Związku? Jak wyżej. To znaczy, dla niektórych związkowców na pewno jakoś wyczuwalny, w różnych formach.

35 tysięcy przepłacone w medalach. 25 tysięcy i 55 tysięcy przepuszczone przez związkową pralkę. 22 tysiące podarowane Derlatce na procesy Kolasy przeciw piszącemu te słowa, też związkowcowi. Nie zapominajmy, że Derlatka przytuliła też 12 tysięcy za „konsultacje” przy projekcie nowego Statutu – tak cenne, że projekt wylądował w koszu.

Ile to razem? Lekko licząc 150 000 złotych – w przewałach na przestrzeni zaledwie dwóch lat. To jest cennik mafii Kolasy.

Link 10 – Analityczny wykres powiązań mafii Kolasy 

 

Materiały dodatkowe:

Link 9 – #CoRobiMarcin

Link 11 – Sztandar Kolasy, jak obrus w dworcowej knajpie

Link 12 – Obejrzyj Kolasę w Sejmie (kultowe nagranie)

 

==========
Jeśli uważasz, że ta publikacja jest wartościowa, wesprzyj moją zrzutkę, ukierunkowaną na wsparcie działalności blogerskiej, ale także na pokrycie procesowych konfrontacji z Kolasą i Skowronkiem – ciągną się od ponad roku:

MOJA ZRZUTKA*

* Zrzutka jest nieustająco aktywna, a komunikat o wygaśnięciu został wygenerowany automatycznie, bo upłynął termin, oznaczony przy jej zakładaniu.

Źródło: http://blogpublika.com/2020/11/09/slupy-nad-odra-chore-zwiazki-kolasy/?

Komunikat Biura Prasowego ZG NSZZ Policjantów dotyczący zmiany w art. 15a ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym

Komunikat Biura Prasowego ZG NSZZ Policjantów dotyczący zmiany w art. 15a ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym.

W dniu dzisiejszym z rąk Ministra Macieja Wąsika otrzymaliśmy projekt zmiany w art.15a wraz z uzasadnieniem i oceną skutków regulacji /OSR/.
W dniu jutrzejszym projekt ten przesłany zostanie do konsultacji związkom zawodowym służb mundurowych oraz zarządom wojewódzkim i szkolnym NSZZ Policjantów.

Biuro Prasowe Zarządu Głównego NSZZ Policjantów

Źródło/foto: https://nszzp.pl/aktualnosci/komunikat-biura-prasowego-zg-nszz-policjantow-dotyczacy-zmiany-w-art-15a-ustawy-o-zaopatrzeniu-emerytalnym/?

Dwa lata od porozumienia, czyli co z tym art. 15a???

Od największego w ostatnich latach protestu służb mundurowych minęły dwa lata. W tym czasie większość z postulatów z 2018 roku udało się zrealizować, choć nie wszystkie sprawy doprowadzono do szczęśliwego finału. Jedną z nich są zmiany w art. 15a ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym. Zgodnie z podpisanym porozumieniem problem ten miał zostać rozwiązany do końca 2019 roku. Tak się jednak nie stało i mimo kolejnych zapowiedzi płynących z resortu spraw wewnętrznych i administracji, do dziś gotowy projekt zmian nie ujrzał światła dziennego.

Służby mundurowe borykają się z wieloma problemami i pytanie o to, który z nich jest najważniejszy mija się z celem. Odpowiedź zależy bowiem w dużej mierze od tego kogo i kiedy zapytamy. Są jednak takie sprawy, o których w środowisku mówi od lat, a większość funkcjonariuszy wymieni je na liście tych najważniejszych “do załatwienia”. Wystarczy pobieżnie przejrzeć mundurowe fora dyskusyjne czy wpisy pojawiające się w mediach społecznościowych, by zdać sobie sprawę z tego, że jedną z takich kwestii są zmiany w art. 15a ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym.

Zarys jest, projektu brak 

Dyskusja dotycząca zmian zasad ustalania wysokości emerytury funkcjonariuszy służb mundurowych, czyli sprawy art. 15a, toczy się od lat. Trudno nie odnieść wrażenia, że do tej pory więcej na ten temat się mówiło niż robiło, bowiem do dziś kolejne pomysły i zapowiedzi nie doczekały się formalnego, ustawowego kształtu. MSWiA przedstawiło wprawdzie zarys pomysłu na to, jak tę kwestię załatwić, jednak jak przekonywał w rozmowie z InfoSecurity24.pl Rafał Jankowski, to nie koniec rozmów z resortem, już bowiem pojawiają się pytania, dotyczące m.in. tego, czy w lata służby wliczana będzie służba wojskowa.

Jak MSWiA chce rozwiązać problem różnicowania statusu funkcjonariuszy w zakresie nabywania praw emerytalnych w zależności od momentu przyjęcia do służby? Pomysł jaki przedstawiono pod koniec września zakłada, że u osób, które między 1 stycznia 1999 roku a 1 października 2003 r. przeszły z pracy cywilnej do służby w Policji, okresy składkowe liczone byłyby zgodnie z przelicznikiem 1,3 proc. za każdy rok pracy w tzw. cywilu, pod warunkiem, że zostanie przepracowane minimum 25 lat w służbie. Przelicznik na poziomie 1,3 proc. byłby doliczany do lat po osiągnięciu podstawowego wieku emerytalnego. Propozycja dotyczy wszystkich służb podległych MSWiA, czyli ok. 9 tysięcy osób służących we wszystkich formacjach. Z wyliczeń MSWiA wynika, że koszty tych zmian oscylować będą w okolicach 200 mln złotych. Skutki tych zapisów, jeśli w takim kształcie trafią do projektu, odczujemy dopiero w 2023 roku, bowiem – jak tłumaczył w rozmowie z InfoSecurity24.pl Rafał Jankowski – “wtedy Ci, którzy przyjęli się w 1999 roku osiągną 25 lat służby”. Projekt w ręce związkowców trafić miał “w najbliższym czasie”, jednak od momentu złożenia tej deklaracji minęło blisko 1,5 miesiąca.

Źródło: https://www.infosecurity24.pl/dwa-lata-od-porozumienia-czyli-co-z-tym-art-15a?

Foto:  Screen z TVN 24

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 6 listopada 2020 r. – kolejne ograniczenia związane ze stanem epidemii

Ukazało się kolejne Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 6 listopada 2020 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Rozporządzenie wprowadza od soboty 7 listopada 2020′ kolejne obostrzenia związane ze stanem epidemii.

ROZPORZĄDZENIE RADY MINISTRÓW
z dnia 6 listopada 2020 r.
zmieniające rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii

Na podstawie art. 46a i art. 46b pkt 1–6 i 8–12 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (Dz. U. z 2020 r. poz. 1845) zarządza się, co następuje:
§ 1. W rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 9 października 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. poz. 1758, 1797, 1829, 1871, 1917 i 1931) wprowadza się następujące zmiany –  czytaj więcej

Rozporządzenie w załączniku

Źródło: https://dziennikustaw.gov.pl/D2020000197201.pdf

Foto: Policja